Zapraszamy do tańca, czyli o muzyce na weselu
Opublikowano: 05-07-2014
źródło: bridalmusings.com

O wyborze muzyki na wesele można napisać tomy. Wiele par przyznaje, że oprawa muzyczna wesela to jest coś na czym nie należy oszczędzać. To właśnie muzyka i to co zaserwuje kuchnia w dużej mierze robi wesele cudowną, niezapomnianą imprezą lub koszmarem, z którego chcemy się szybko obudzić. Jednak nie będziemy dzisiaj rozważać czy lepszy jest DJ czy orkiestra, to zostawimy sobie na inną okazję. Dzisiaj podpowiemy jak ułożyć listę piosenek.

Dobór piosenek na wesele to bardzo trudne zadanie. Na weselu jest zwykle co najmniej kilkadziesiąt osób. Każdy lubi inną muzykę, każdy przy czym innym się bawi.

Państwo młodzi nawet jeżeli mają bardzo sprecyzowane gusty muszą pamiętać, że na imprezie będą osoby w różnym wieku i o różnych upodobaniach. Nawe jeżeli młodzi są fanami progresywnego rocka czy pankami i całe wesele jest utrzymane w tym klimacie to przy doborze muzyki powinni trochę odpuścić. Powinni pamiętać, że będzie osiemdziesięcioletnia babcia pana młodego, którą męczą ostre brzmienia gitar i raz na godzinę wolałaby usłyszeć kilka melodyjnych utworów, a stryjeczny brat mamy na wszystkich imprezach rodzinnych tłumaczy, że on to tej mrocznej muzyki się tak naprawdę boi.

Z drugiej strony, na każdym weselu znajdzie się wujek Rysiek, który będzie napastował orkiestrę, żeby zagrała wreszcie coś pod nogę, najlepiej „Majteczki w kropeczki” albo „Ona tańczy dla mnie”.  A ciocia Janina w każdej przerwie między kolejnymi setami orkiestry będzie forsowała wspólne odśpiewanie „Sokołów” i innych przyśpiewek, no bo co to za wesele bez pieśni biesiadnej. Państwo młodzi powinni być na takie zachowania przygotowani i przyjąć je z uśmiechem, a już na pewno nie traktować tego jak próbę zniszczenia imprezy.

Często najlepszym wyjściem z sytuacji są tak zwane „hity z satelity”, czyli muzyczna podróż przez lata i style. Zaczynamy od lat 60., Presleya i Beatlesów, przez 70., a przy latach 90. i Spice Girls i Backstreet Boysach już wszyscy szaleją. Przy takim ułożeniu muzyki możemy zobaczyć fana ostrych brzmień pląsającego do muzyki Rickiego Martina i Christiny Aguilery.

Sposobem na stworzenie optymalnej playlisty jest zaproszenie gości do wspólnego jej ułożenia. Jeżeli przy zaproszeniach wysyłamy również kartki na których goście potwierdzają swoją obecność, to na nich możemy dołączyć również pytanie o piosenkę. Po prostu na kartce z potwierdzeniem, którą nasi goście odsyłają zapisujemy również tekst w stylu „Pomóż nam w stworzeniu listy piosenek, przy których będą się bawili nasi goście. Poniżej napisz tytuł jednej piosenki do której chciałbyś zatańczyć na naszym weselu…”. Jeżeli goście potwierdzają obecność telefonicznie to zwyczajnie podczas rozmowy zapytajmy ich o tytuł jednej piosenki. Nie musimy brać pod uwagę absolutnie wszystkich propozycji, jednak daje nam to dobry początek do układania listy utworów. Przy kilkudziesięciu tytułach podpowiedziach będziemy w stanie mniej więcej trafić w upodobania naszych gości.

A więc nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić wszystkich do tańca!


Zobacz także:

DODAJ KOMENTARZ


strza?ka do gĂłry